PIERWSZE EGZAMINY W USA ! | #exchangeyear |

wtorek, października 18, 2016

moje amerykańskie życie zaskakuje mnie prawie codziennie...jak to ? To ja muszę zdawać jakieś egzaminy ?


Jeśli pamiętacie mój post w którym pisałam jak wygląda amerykańska szkoła ? Wspominałam tam, że szkoła działa w systemie 9 tygodniowym, po każdych 9 tygodniach zmieniamy swój plan lekcji a 2x9 tygodni tworzy jeden semestr. Ale nigdzie nie wspomniałam, że po 9 tygodniach mamy egzaminy !!! Powiem Wam, że naprawdę się stresowałam, bo chociaż nie mam problemów językowych jednak niekiedy przy pisaniu testów czy egzaminów uciekają mi punkty za to, że nie do końca coś zrozumiem.

Jak już wspomniałam mam w szkole 4 przedmioty czyli 4 egzaminy. Oczywiście tutaj daje o sobie znak moje szczęście, ponieważ musiałam napisać tylko 3 !!! Ale o tym za chwilę.Bardzo podobało mi się jak to jest wszystko rozłożone. Jednego dnia mieliśmy egzaminy na 1 dwóch lekcjach a kolejnego na dwóch następnych, czyli "stres" jest rozładowany na dwa dni.

 Pierwszego dnia miałam egzamin z historii. Przyznam, że na początku na historii było mega łatwo, bo przerabialiśmy tematy, który pewnie każdy z nas ma w małym palcu. Bez problemów dostałam na testach ponad 90% a dostanie poniżej było najgorszym co mogło mi się przytrafić...później przeszlisy do tematów, których nigdy wcześniej nie przerabiałam i bum....średnia 70% była czymś kompletnie normalnym. Egzamin z historii był strasznie dłuuugi ponad 100 pytań no i oczywiście najwięcej pytań z działu, którego nienawidziłam z całego serca i sprawiał mi najwięcej problemów. Z całego egzaminu dostałam 75% co w sumie nie było aż tak złym wynikiem ale hej przecież wiem, że potrafię na więcej. Historia jest moim 18 tygodniowym przedmiotem, więc mam nadzieję, że przy kolejnym teście spokojnie wyrobie 90% !

Kolejnym przedmiotem była ekonomia...i tutaj przedstawiam Wam moje szczęście...nie musiałam pisać egzaminu ! Każdy z oceną średnią ocen A (90-100%) nie musiał go zdawać ! Jeszcze chyba nigdy się tak nie cieszyłam, bo przyznam szczerze nie wiem jakbym zdała ten egzamin. Ekonomia była tym przedmiotem, który sprawiał mi najwięcej językowych problemów. Jasne, że nie mam problemów z dogadywaniem się ale spotykam się po raz pierwszy z takim "profesjonalnym" słownictwem to już nie jest tak łatwo i przyjemnie. Ekonomia była moim 9 tygodniowym przedmiotem i naprawdę tak mi smutno, że to już koniec :( Mimo, że był to dla mnie najtrudniejszy przedmiot, miałam tam najsuperowszych znajomych a mój nauczyciel był jednym z tych nauczycieli, których po prostu nie da się nie lubić. Gdy tylko słyszę, że ktoś woła "HEY POLAND !" wiem, że to albo ktoś z mojej klasy albo mój nauczyciel. Zamiast tego przedmiotu mam teraz US GOVERNMENT czyli po prostu naukę o rządzie. Jak na razie zapowiada się super i na szczęście mam tam też paru znajomych z ekonomi ! Co to oznacza ? Ta klasa na pewno nie będzie nudna ;)

Następnego dnia miałam dwa kolejne egzaminy. Pierwszy był angielki i przyznam, że mimo tego, że jestem na tym najwyższym poziomie angielskiego w szkole testy były naprawdę łatwe. Dostaliśmy nawet od nauczycielki Study Guide, czyli wszystko co powinno być na egzaminie. Nawet przytrafiła mi się bardzo miła sytuacja...dostaliśmy wyniki naszych egzaminów i patrzę...80%...mimo, że i tak dobra ocena to nie możliwe, żebym zrobiła tylko 80%...idę do mojej nauczycieli i mówię, że chyba coś jest nie tak i co się okazało ? Mam 90% a  maszyna, która sprawdzała odpowiedzi policzyła jako moje odpowiedzi te wymazane a nie te właściwe. Moja nauczycielka zareagowała słowami...no wiedziałam, że coś jest nie tak, bo nie możliwe, żebyś zrobiła tylko 80%...bardzo bym chciała kiedyś też usłyszeć takie słowa w polskiej szkole ;)

Ostatnim egzaminem była geometria. Ten przedmiot wybrałam ze względu na to, że w mojej szkole w Polsce teraz też przerabiamy ten dział i praktycznie tutaj w Stanach przerabiamy ten sam materiał tylko bez żadnych podchwytliwych pytań i płapek dla uczniów jak to bywa w Polskim systemie ;) Egzamin rozpykałam na 100% i po raz kolejny...też bym chciała zrobić taki wynik w Polsce.

Mimo tego, że wszyscy mi mówili "jezu Ania dla nas to nic takiego nie ma co się stresować tymi egzaminami", dla mnie było to coś nowego i przeżywałam to każdego dnia ! I nawet już nie mogę się doczekać kolejnych egzaminów...chociaż...gdy napiszę te egzaminy zostanie mi tylko kilka dni w Stanach...eh...może lepiej o tym nie myśleć.

Co myślicie o takim systemie egzaminów ? Przydałoby się takie coś w polskiej szkole ? Czy jest jakiś temat o którym chcielibyście przeczytać na moim blogu ? Koniecznie piszcie komentarze ! Jeśli macie jakieś pytania śmiało piszcie tutaj bądź na mojego maila :) Odpisuje na wszystko !

Anna


POLUB MNIE NA FACEBOOKU !


ZAOBSERWUJ MNIE NA INSTAGRAMIE !

OGLĄDAJ MNIE NA SNAPCZACIE !

-> @aniawalczak

ZOBACZ MÓJ KANAŁ NA YOUTUBE !
-> FLAWLESSBANANAA

UWAGA UWAGA ! ZAŁOŻYŁAM SPECJALNEGO SNAPCHATA GDZIE BĘDĘ OPOWIADAĆ O USA I BYCIU EXCHANGE STUDENT 
-> @ANIAROCKSUSA ZAPRASZAM !!!


You Might Also Like

9 komentarze

  1. Bardzo miło się czytało post! Chyba sama bym chciała wylecieć do USA i do takiej szkoły :D
    sensiblees.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że semestr tutaj trwa 18 tygodni. W sumie nic z tego posta nie wiedziałam! Super mi się go czytało. :D
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. 75% z historii, bardzo dobry wynik, no i zazwyczaj jest tak że z tego co nienawidzisz jest najwięcej na tescie...

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega Ci zazdroszcze :( Super blog! Obserwuję!
    U mnie nowy post o pomadcę Kylie! zapraszam :)
    http://ascardisis.blogspot.com/2016/10/kylie-lip-kit.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny i mega przydatny post ,można się wiele dowiedzieć :)

    Możliwe,że kiedyś również bd miała okazje pojechać do USA,więc zaczynam obserwować Twój Blog,a na pewno dowiem się coś więcej na temat kuluty i stylu bycia tam :)

    obserwuje i zapraszam do siebie : http://mvzzle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie wynik z historii bardzo wysoki haha gratulacje!
    ❤ blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam do Ciebie kilka pytań.
    1.Czy nauczyciele w USA zadają dużo prac domowych?
    2.Czy ilość nauki jest porównywalna do tej w Polsce?
    3.Czytałaś już jakąś lekturę?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje pięknie za każdy super komentarz !

Nie wymieniam się obserwacjami :)

Kategorie

concerts (11) diy (5) exchange year (12) fashion (1) fashion world (23) inspirations (13) ootd (14) others (15) photos (6) travelling (15)

Subscribe